Na czym to polega
Pranie ekstrakcyjne to metoda dogłębnego prania tapicerki, dywanów i wykładzin, używana wszędzie tam, gdzie zwykłe odkurzanie i pianka kosmetyczna już nie pomagają. Wstępnie opryskuję środek rozpuszczający brud, po czym płukanka wstrzykiwana jest w głąb włókien pod ciśnieniem 10,5 bar i razem z brudem natychmiast zassana przez głowicę turbiny. Włókno wraca do pierwotnego stanu, a powierzchnia szybko schnie.
Jak pracuję
- Odkurzanie wstępne — wybieram luźny brud, włosy, sierść, piasek.
- Odplamianie i prespray — uciążliwe plamy traktuję punktowo, resztę spryskuję preparatem rozpuszczającym brud.
- Pranie właściwe — Galaxy AX500 z pompą 10,5 bara i grzałką podającą wodę o temperaturze 60°C wykonuje pranie i odsysanie w jednym przejściu.
- Neutralizacja i schnięcie — wyrównuję pH preparatem, włókna oddają wilgoć szybciej niż w klasycznym praniu na sucho.
Co czyszczę
- Sofy, narożniki, fotele, krzesła — tylko materiałowe (bez mikrofibry).
- Dywany strzyżone, wełniane i shaggy (długi włos).
- Wykładziny dywanowe — prywatne i biurowe.
Skórę i delikatne tkaniny (welur, jedwab) traktuję osobnymi preparatami — w razie wątpliwości najpierw test na ukrytym fragmencie.
Sprzęt i preparaty
Na co dzień korzystam z urządzeń Galaxy, Numatic, Kirby i Karcher. Środki dobieram do tkaniny i rodzaju zabrudzenia — sięgam po preparaty Global, Tenzi, Prochem, Chemspec, Tersus i Maxifi.
Kiedy warto skorzystać
- Po zwierzętach, dzieciach, gościach z imprez okolicznościowych.
- Po remoncie — pył wnika głęboko w tkaninę, nie da się go odkurzyć.
- Sezonowo — meble lubią pranie raz na 1–2 lata, dywan w salonie częściej.
- Przed sprzedażą lub odbiorem mieszkania.